Pościg za pijanym kierowcą zakończony zatrzymaniem 20-latka z Bełchatowa
Fot: Policja Bełchatów
Bohaterska postawa świadka zapobiegła dalszej ucieczce nietrzeźwego kierowcy.
Kolizja i ucieczka z miejsca zdarzenia
W późny wieczór 18 października 2024 roku doszło do groźnej sytuacji na drodze w miejscowości Dobiecin. 20-letni kierowca Seata, będący pod wpływem alkoholu, spowodował kolizję drogową, po czym zdecydował się na desperacką ucieczkę. Mężczyzna odjechał z miejsca zdarzenia, nie zważając na szkody, które wyrządził. Jednak jego niebezpieczna jazda nie trwała długo – kilkanaście kilometrów dalej, w Bełchatowie, stracił panowanie nad pojazdem i wjechał w przydrożne krzaki. Tam został zauważony przez świadków zdarzenia, którzy podjęli natychmiastową interwencję.
Obywatelska interwencja i pieszy pościg
Dzięki szybkiej reakcji świadka, który odebrał pijanym kierowcy kluczyki i wezwał policję, dalsza ucieczka mężczyzny została skutecznie uniemożliwiona. Interweniujący obywatel poinformował również dyżurnego o kierunku ucieczki sprawcy, co pozwoliło funkcjonariuszom natychmiast podjąć działania.
- Mundurowi spiesząc na interwencję zauważyli uciekającą osobę. Jej wizerunek pasował do opisu podanego przez interweniującego świadka. Po pieszym pościgu policjanci zatrzymali 20-letniego bełchatowianina. Był kompletnie pijany, miał blisko 3 promile alkoholu w organizmie – relacjonuje rzecznik bełchatowskiej policji nadkomisarz Iwona Kaszewska
Konsekwencje dla sprawcy
Okazało się, że ten sam 20-latek wcześniej spowodował kolizję w Dobiecinie, uderzając w nadjeżdżającego z przeciwnego kierunku Seata Ibizę. Ucieczka przed odpowiedzialnością zakończyła się dla niego jeszcze większymi problemami. Po zatrzymaniu trafił do policyjnej celi, a funkcjonariusze przeprowadzili oględziny obu miejsc zdarzeń oraz przesłuchali świadków. Mężczyzna nie tylko stracił uprawnienia do prowadzenia pojazdów, ale również usłyszał poważne zarzuty. Grozi mu kara do 3 lat więzienia za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości, a także odpowiedzialność za spowodowanie kolizji.
- To wykroczenie zagrożone karą aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny w wysokości nie mniejszej niż 2500 złotych – podkreśla nadkomisarz Iwona Kaszewska.
